25 lipca 2012

urlop

Nie pamiętam, jak dawno temu udało mi się tak naprawdę odpocząć. Po prostu zawsze "coś". Dlatego kiedy wczoraj wróciłam o 21 do domu, zamknęłam za sobą drzwi, otworzyłam wino i postanowiłam, że przynajmniej jeden dzień niezmąconego niczym odpoczynku mi się należy.


9 komentarzy:

  1. Brawo! Nic się nikomu nie stanie jak jeden dzień sobie zrobisz od wszystkiego przerwę :)
    Napijesz się winka i zapomnisz o Bożym świecie.

    PS. Trafiłam tu do Ciebie z "zielonych-butów" i chętnie zostanę na dłużej :)
    http://walka-o-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne i bardzo mądre postanowienie :) każdy z nas czasem powinien tak postanawiać! Bylibyśmy szczęśliwsi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się uczę, ale masz rację :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Czerwone wytrawne i dosyć kwaśne - niezbyt mi smakowało.

      Usuń
  4. A ja tak dawno wina nie piłam. Aż naszła mnie przeogromna ochota ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Należy, i to jak najbardziej. Ja polecam jeszcze wyłączenie internetu. ;)

    OdpowiedzUsuń