16 lutego 2012

little break

ostatnio robiłam niewiele zdjęć. lekarz zdiagnozował świnkę i zalecił tygodniową izolację. nie sprzyjało to fotografowaniu, a co gorsza było nic niewarte, bo po kolejnej wizycie wykluczył świnkę i odesłał do laryngologa. ten znowu nastraszył onkologiem i zapisał leki. tak chodzę od lekarza do lekarza i liczę na poprawę, ale przynajmniej nie mam świnki i mogę robić zdjęcia.

3 komentarze:

  1. nic nie poradzę, wszędzie za mną chodzi. skąd to?
    tak, arku, specjalnie;)

    OdpowiedzUsuń